sobota, 20 listopada 2010

Potteromania

Wczorajszy wieczór wspólnie z moim Mężem spedziłam na premierze najnowszego filmu o przygodach Harrego Pottera.
Były tez małe zakupy, ale o tym nastepnym razem.

W piatkowym wydaniu Dzień Dobry Bardzo, słuchałam recenzji Pana Janusza Wróblewskiego i po części musze się zgodzić z Jego oceną. Obraz jest podzielony na dwie części, więc momentami wydaje się trochę ciągniety na siłę, jednak nie jest ich dużo i nie trwają nie wiadomo jak długo, jednak jeżeli ktos lubi oglądac przygody Harrego i jego przyjaciół, nie dostrzeże nawet tych fragmentów. Nie zabrakło w nim, zarówno momentó trzymających w napięciu, jak i scen komediowych, jak również scen łapiących za serce. Łezka w oku może się zakrecić, a co więcej nawet popłynąć...
Bardzo mi sie podoba ukazanie, w tym filmie prawdziwej przyjaźni między głównymi bohaterami, takiej na dobre i na złe.
Oczywiście nie obyło się bez osób, które chyba nie do końca rozumieją, co to znaczy wybrać sie do kina, lub najprościej w świecie brakuje im kultury. Jednak interwencja pani z rządu za nami skutecznie załatwiła sprawę...
Uważam też, że jeżeli ktoś nigdy nie miał styczności ani z książką, ani z filmem, lub miał ale tylko z początkowymi częściami nie powinien wybierać sie na ten film, ponieważ będzie siedział, jak na przysłowiowym "tureckim kazaniu".
Gdy na ekranie pojawiłt sie niespodziawanie napisy końcowe, pomyślałam tylko "to już?!", poczuła straszny niedosyt, a te 2,5h zleciały mi strasznie szybko. Teraz pozostaje mi czekac na następną część do lipca następnego roku...

Podsumowywując - film jest godny uwagi, ale tylko dla tych którzy lubią Harrego Pottera i chociaż troche orientują się w tym temacie.



7 komentarzy:

  1. Nie moge sie doczekać idzę dopiero w przyszłym tygodniu;(

    OdpowiedzUsuń
  2. byłem i też się zgadzam, film wart uwagi! wielka szkoda że tak w nagle go przerwali.
    pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja też już się nie mogę doczekać ;D Mam nadzieję, że wyszło to super ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. chyba mnie namówiłaś na obejrzenie :)

    OdpowiedzUsuń
  5. ja jakoś harrego nie mogę oglądać, stanowczo wolę książkę

    OdpowiedzUsuń
  6. zgadzam się z Tobą!
    film jest taką ewidentną "ciszą przed burzą" i szkoda że na ową burzę musimy tak długo czekać ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. ja byłam absolutnie zachwycona i nie zauważyłam dłużyzn. :D

    OdpowiedzUsuń

Podpis ułatwi mi odpowiedzi na komentarze.

Dziekuje za komentarz.
Thanks for comment.