poniedziałek, 26 lipca 2010

Kaprysna pogoda

Mozna by nawet rzecz, że pogoda jak kobieta zmienna jest...
Jeszcze w piatek było upalnie i duszno, a już w sobotę wrecz odwrotnie chłodni i pochmurnie i od tego czasu pogoda nas nie rozpieszcza. Jednak może to i lepiej nie tylko dla nas, żebysmy sobie mogli trochę od tych upałów odpoczać, ale również dla przyrody pragnącej kropli deszczu. Od razu zrobiło się bardziej zielono niz żółto ;)
















bluzka - new look sh
marynarka - no name
spodnie new look sh
buty - sh

sobota, 24 lipca 2010

7 days

Jak sam tytuł wskazuje do naszego slubu pozostało juz tylko 7 dni. Za tyle tez dni o tej porze pewnie bedę juz ubrana czekała na wyjazd do koscioła. Jestem tez ciekawa co bedę czuła, czy bede zdenerwowana czy tez całkowicie wyluzowana. W tej chwili przeważa to drugie uczucie na przemian z niecierpliwym wyczekiwaniem...

Praktycznie wszystko mamy już dopiete na ostatni guzik. Zostaje zamówenie owoców i w ostatnim tygodniu, zgadywanie sie z obsługą czyli kamerzystą, orkiestrą, fotografem.

Zdjecia nie są az tak spektakularne i fajne, jak te które ogladam na blogach, bo cyfrówką 5.1 mega pixeli, nie da się zbytnio poszaleć, jednak pamiatka jest, a tym bardziej beda dla mnie wartosciowe, ponieważ wykonałam je sama.

Także miłego ogladania :)






























piątek, 23 lipca 2010

Chyba mi palma odbiła :D

Ostatnio na naszym podwórku zawitała dosyć okazała palma w doniczce, od razu pomyślałam że to jest fajne miejsce do zrobienia paru fotek. Troche ludzie sie na mnie dziwnie patrzyli przejeżdżając drogą, kiedy ja taka "odstrojona" wyginałam sie przed ta palmą :)











sukienka/tunika - atmo sh
buty - new look sh
kapelusz - h&m + diy
szal - diy


środa, 21 lipca 2010

Light

Wczoraj upały pozwoliła nam od siebie odpocząc musze nawet powiedziec, że chwilami było mi zimno :) Ale z tego co głoszą wszystkie masmedia ponownie maja do nas wrócić, jednak tym razem na krócej. Nie wiem czy mam sie z tego cieszyć czy smucic. Poproszę tylko ładna pogode w nastepny weekend i wcale nie musi byc upalnie...













bluzka - atmo sh
szorty - crown+diy
buty - jakiś sklep
naszyjnik - re
kapelusz - h&m

poniedziałek, 19 lipca 2010

Wieczór panieński

Daty 17 lipca 2010 nie zapomnę raczej do konca zycia, ponieważ dzieki dziewczynom był to na prawde niesamowity wieczór.
Wybrałysmy się do baru Deja vu w Puławach, który serdecznie na takie imprezy polecam. Bardzo miła obsługa, dobre jedzonko, fajna muzyka i dj. Jako przyszła panna młoda, dostałam pysznego drinka od barmana.
Dziewczyny bardzo mile mnie zaskoczyły, kupując mi swietne prezenty - dzieki kochane Potem założyłyśmy akcesoria ja byłam króliczkiem, a dziewczyny diabełkami.
Zdjeć narobiłysmy całą masę i pewnie będę miała problem które wybrać...



















A teraz prezenty:

przepiekna zawieszka do bransoletki
zestaw bielizny dla grzecznej i niegrzecznej dziewczynki ;)
to ten dla grzecznej z białego pudełka
oczywiście nie mogło sie obyć bez śmiesznych akcesoriów

i wszystko razem :)