środa, 14 lipca 2010

Upał? tak poproszę ;)

Afrykańskie upały dają nam popalić, ale chyba jestem jedyną osoba która jakoś strasznie nie narzeka - ja po prostu lubię jak jest upalnie.
Kapelusz jest jednym z atrybutów pozwalających mi na niweleowanie skutków takich temperatur, czasami zdejmujac go zastanawiam sie jak ja bez niego funkcjonowałam, przy okazji poprzednich polskich tropików.
Jak na razie jedynym skutkiem ubocznym jest spalone lewe ramię, ale będę żyła i dalej upajała się wysokimi temperaturami :)








bluzka - cubus
spódnica - sh
pasek - sh
rzymki - sh
pierścionek - kupiony w Firleju
kapelusz - h&m
oksy - all

7 komentarzy:

  1. szczerze zazdroszcze tych upałów na które wszyscy w Polsce narzekają , u mnie deszcze i w ogole ponuro ,ale nie jest zimno,chociaż tyle. Ślicznie wygladasz,kapelusz sptasznie Ci podpasował,pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. ja też cieszę się z upałów, coraz bardziej lubię ciepełko :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Ślicznie, spódniczka fantastyczna i świetny masz ten kwiatkowy pierścionek :)
    Mi upały też nie przeszkadzają, wprost przeciwnie - bardzo mi się podobają :)

    OdpowiedzUsuń
  4. bardzo fajnie się prezentujesz:)zgrabnie i dziewczęco:)

    OdpowiedzUsuń
  5. upały mi nie przeszkadzają, wstaje w południe, cały dzień się opalam i wieczorem jadę na miasto, o co się czepiać ;)

    spódniczka idealna na takie upały :)

    OdpowiedzUsuń
  6. właśnie zachwycam się Twoją spódniczką!
    tez lubię takie upalne dni : )

    OdpowiedzUsuń

Podpis ułatwi mi odpowiedzi na komentarze.

Dziekuje za komentarz.
Thanks for comment.