czwartek, 1 lipca 2010

Final counting

Od dzisiaj zaczynam finałowe odliczanie. Zostało równo 30 dni do naszego ślubu.
Praktycznie wszystko mamy juz załatwione. Ale i tak podejrzewam, że ostatni tydzień bedzie gorącym okresem dopinania wszystkiego na ostatni guzik :)
Ten czas przeleci, nawet sie nie obejrzę...












5 komentarzy:

  1. Pamiętam jak to było u mnie...
    A to już dwa lata minęło:)
    Fajne fotki, takie klimatyczne.
    Powodzenia!!!

    OdpowiedzUsuń
  2. nie dajcie się zwariować, to Wasz dzień :D najpiękniejszy w życiu!!!

    OdpowiedzUsuń
  3. tak,tak dla mnie to był cudowny dzień,ale narodziy mojego synka nie równają się z niczym!!!

    OdpowiedzUsuń
  4. o rany, już naprawdę nie wiele czasu zostało...

    OdpowiedzUsuń
  5. oby wszystko było po Waszej mysli

    OdpowiedzUsuń

Podpis ułatwi mi odpowiedzi na komentarze.

Dziekuje za komentarz.
Thanks for comment.