Maxi dress podobaja mi sie nie od dziś, jak na razie w mojej szafie gości jedna sztuka takiej sukienki, ale gdyby wpadła mi w oko kolejna nie pogardziłabym jej zakupem. Chociaż z drugiej strony, jest troche bezsensownym kupowanie czegoś, co można tak naprawdę ubrać tak na dobra sprawę tylko 2 miesiące w roku, a potem wiekszość czasu leży w naszej szafie i zajmuje miejsce... hmmm...
niepoprawna marzycielka, pewna siebie ale nie zadufana, ruda, wredna tylko czasami, lubiąca przeczytać dobra książkę, obejrzeć ciekawy film, zakochana bez pamięci, uwielbiająca fotografię, lubiąca modę, ale nie ślepo za nią podążająca :)
Osobiście nie lubie maxi dress, no ale ta Twoja jest świetna!! moja ulubiona kolorysyka:)
OdpowiedzUsuńJeden z lepszych Twoich postów:)
ja też nie mam maxi,ale mam ogromną chęc...świetnie wyglądasz:)
OdpowiedzUsuńświetne kolory! bardzo Ci w nich do twarzy :).
OdpowiedzUsuńSama mam ochotę na maxi ! ;) Bardzo fanie wyglądasz :))
OdpowiedzUsuńnaszyjnik jest cudowny.!
OdpowiedzUsuńsukienki maxi i mi się wyjątkowo podobają, ale zawsze trafiam na takie, które musiałabym skrócić i to znacznie...