wtorek, 31 maja 2011

Miętówka


Dzisiaj nie mam weny do zbytniego rozpisywania się, po mimo ładnej, co ja mówię, cudownej pogody, mam nastrój do bani :/
Chyba wystawie leżak, wezmę książkę w garść, zrobię sobie jakiegoś energetycznego shake z owoców i będę ładowała moje baterie :)

Co do zestawu, zdjęcia robione były kilka dni temu, gdy było ciepło, ale na upalne dni też nadaje się idealnie, gdyż koszulka jest przewiewna, a spodenki są mega wygodne. Zauroczyły mnie nie tylko swoim świeżym kolorem, ale także dużymi retro grochami.
Kapelusz w taki upał to obowiązkowy element stroju, nie tylko chroni naszą głowe przed promieniowaniem, ale także, gdy mamy farbowane włosy, przed płowieniem :)




koszulka - river island sh
koszulka róż - marks&spencer sh
spodenki - sh
kapelusz - h&m
buty - czasnabuty.pl

poniedziałek, 30 maja 2011

Converse


Jako, że zbliża się 1 czerwca - Dzień Dziecka, postanowiłam spełnić swoje pragnienie właśnie z tamtego okresu.
Chodząc do gimnazjum, mój kolega przyszedł pewnego dnia w czerwonych krótkich trampkach Conversa, w których od razu się zakochałam. Potem, ta miłość jakoś przygasła, trochę styl mi się zmienił, ale Conversy były, chociaż nie trampki. I muszę szczerze przyznać, że to były moje najbardziej wytrzymałe buty, jakie miałam, a przechodziłam w nich nie przesadzając z pół szkoły średniej :) Były ze mną na pielgrzymce rowerowej do Warszawy, na wielu różnych imprezach, ogniskach itp. i gdyby nie to że noski się pościerały, pewnie jeszcze bym w nich chodziła :)

Teraz wracające do głównego "bohatera" kilka dni temu na mojej stronie fb
zadałam Wam pytanie o obstawianie jaki model mógł być, tą moją pierwsza miłością. Darianna obstawiała, że klasyczne trampeksy i bardzo się nie pomyliła, ponieważ dla mnie model Chuck Taylor All Star jest najbardziej klasycznym, a zarazem kultowym butem marki Converse.

Co mi się jeszcze podoba to pieczołowitość z jaką te buty są zapakowane w pudełku, fajne opakowanie, ciekawe przesłanie, oraz może najważniejsza informacja, że cześć dochodu ze sprzedaży butów jest przekazywana fundacji zajmującej się walką AIDS, gruźlicą i malarią.





Wczoraj tez wybraliśmy się na festyn święta pierogów w Bychawie, gdyż grał zespół Ira. Tutaj możecie zobaczyć krótki fragment koncertu:



A taki krótki, gdyż moja karta pamięci jest tak zapchana najróżniejszymi filmami i zdjęciami, że chyba muszę zainwestować w coś większego :)

A wracając do koncertu to muszę przyznać, że Artur Gadowski, ma o wiele fajniejszy głos na żywo niż słyszany w radiu, tudzież w telewizji. Jednak pani która była za mną mniemam że wielka fanka zespołu zarzucająca grzywą, tak dobitnie fałszowała, że zakłócała mi cały odbiór wolaku lidera zespołu :/
Niestety takie są uroki koncertów plenerowych :)
Aha i dwie najważniejsze nauki wyniesione z takich festynów, jeżeli jakiekolwiek napoje % czy tez nie to tylko oryginalnie zapakowane, wszelkie dystrybutory i tego sprawy odpadają :P

Jeżeli ktoś dotrwał do końca moich wypocin to wielkie dzięki :D
Coś ostatni się strasznie rozpisuje :)

piątek, 27 maja 2011

Simply red dress





Czasami jest tak, że gdzieś muszę się szybko być wtedy nie mam czasu na stanie przed szafą i kompletowania zestawu.
Jedynka na takie okazje mam przygotowane szybkie sety bez zbędnych dodatków czy udziwnień i właśnie jeden z nich dzisiaj Wam prezentuje.

Czerwona sukienka, która jest jedną z moich perełek znalezionych w sh do tego jedne z wygodniejszych butów jakie posiadam w swojej kolekcji i słomkowy kapelusz - i jestem gotowa
:)




sukienka - sh
kapelusz - h&m
buty - czasnabuty.pl

środa, 25 maja 2011

Bujając w obłokach



Ostatnio oprócz mocnych nasyconych odcieni, lubię ubrać się w coś delikatnego i pastelowego. Wtedy gdy jestem tak ubrana na bank wiem, że gdy będę kupować coś dla osób powyżej 18r.ż, to na pewno sprzedawca poprosi mnie o dowód :D A ja uwielbiam to ich zdziwienie kiedy patrzą na datę urodzin, a potem na mnie, to znów na datę...

Wracając do głównego tematu koronkową spódnicę kupiłam już jakiś czas temu, ale wiedziałam od początku, że będzie jedną z moich ulubionych letnich rzeczy i nie pomyliłam się, a co do koszulki to jestem fanką takich zwykłych bawełnianych rzeczy, gdyż idealnie się sprawdzają w ciepłe dni, jak również pasują do mnogiej ilości zestawów :)



bluzka - f&f
spódnica - cubus
kapelusz - h&m
buty - atmosphere



A teraz trochę z innej beczki...

Rysunkowe wersje blogerek zawsze bardzo mi się podobały i gdzieś tam po cichu marzyłam aby i mnie ktoś narysował...
Moje marzenie spełniło się wczoraj wieczorem wraz z mailem od naszej wielce uzdolnionej Candice88 :)
Moja Droga jeszcze raz wielkie dzięki za ten rysunek, którym jestem oczarowana :)
:*


wtorek, 24 maja 2011

Piraci z Karaibów...




Zgodnie z zapowiedzią zarówno w poprzednim poście jak i na mojej stronie facebookowej dzisiaj będziecie mogli przeczytać moją recenzję najnowszej czwartej części "Piratów z Karaibów"


"Piraci z Karaibów: Na nieznanych wodach" to jeden filmów na których premierę czekałam w tym roku. Twórcy postanowili wypuścić go również w 3D i tylko w takiej wersji można go zobaczyć w lubelskim Cinema City.
Powiem tak jestem strasznie rozczarowana tym filmem, mam nieodparte wrażenie, że ta część robiona jest już „na siłe”, brakuje mi Orlando Blooma i Keiry Knightley , za to piekna jakby nie patrzeć Penélope Cruz,zupełnie mi nie pasowała do tego filmu wręcz denerwowała mnie jej obecność.
W połowie filmu nawet zastanawiałam się czy nie wyjść popatrzeć co jest jeszcze ciekawego w sklepach, a mój Mąż w pewnym momencie usnął :D Chyba to samo za siebie mówi o tym jak ten film był interesujący :P

Efekty 3D? Chyba o nich zapomnieli :P Stwierdzam, że bez tych efektów, które były praktycznie niezauważalne film o wiele lepiej by się oglądało.
Nawet Jack Sparrow był jakby mniej zabawny niż w poprzednich częściach...

Zdjęcia są bardzo mocną stroną tego filmu, ukazują piękne widoki, takie do których z chęcią nie jeden z nas by się przeniósł.
Na pewnym forum wyczytałam również, że po napisach pojawia się jeszcze jedna scena z Penelope, jeżeli ktoś pójdzie i wytrwa to poproszę o zdradzenie mi tej zagadkowej sceny bo ja wyczekiwałam końca tego filmu...
Także moja ocena jest 3/10. Mam nadzieję, że nikt nie wpadnie na pomysł dalszej kontynuacji tej serii :)

Oczywiście moja ocena jest subiektywna i na pewno znajdzie się grupa osób, którym ten film będzie się bardzo podobał :)