wtorek, 24 maja 2011

Piraci z Karaibów...




Zgodnie z zapowiedzią zarówno w poprzednim poście jak i na mojej stronie facebookowej dzisiaj będziecie mogli przeczytać moją recenzję najnowszej czwartej części "Piratów z Karaibów"


"Piraci z Karaibów: Na nieznanych wodach" to jeden filmów na których premierę czekałam w tym roku. Twórcy postanowili wypuścić go również w 3D i tylko w takiej wersji można go zobaczyć w lubelskim Cinema City.
Powiem tak jestem strasznie rozczarowana tym filmem, mam nieodparte wrażenie, że ta część robiona jest już „na siłe”, brakuje mi Orlando Blooma i Keiry Knightley , za to piekna jakby nie patrzeć Penélope Cruz,zupełnie mi nie pasowała do tego filmu wręcz denerwowała mnie jej obecność.
W połowie filmu nawet zastanawiałam się czy nie wyjść popatrzeć co jest jeszcze ciekawego w sklepach, a mój Mąż w pewnym momencie usnął :D Chyba to samo za siebie mówi o tym jak ten film był interesujący :P

Efekty 3D? Chyba o nich zapomnieli :P Stwierdzam, że bez tych efektów, które były praktycznie niezauważalne film o wiele lepiej by się oglądało.
Nawet Jack Sparrow był jakby mniej zabawny niż w poprzednich częściach...

Zdjęcia są bardzo mocną stroną tego filmu, ukazują piękne widoki, takie do których z chęcią nie jeden z nas by się przeniósł.
Na pewnym forum wyczytałam również, że po napisach pojawia się jeszcze jedna scena z Penelope, jeżeli ktoś pójdzie i wytrwa to poproszę o zdradzenie mi tej zagadkowej sceny bo ja wyczekiwałam końca tego filmu...
Także moja ocena jest 3/10. Mam nadzieję, że nikt nie wpadnie na pomysł dalszej kontynuacji tej serii :)

Oczywiście moja ocena jest subiektywna i na pewno znajdzie się grupa osób, którym ten film będzie się bardzo podobał :)



12 komentarzy:

  1. Dochodzę do wniosku, że z każdym kolejnym filmem z serii jest co raz gorzej ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. tak sądziłam, że nie wycenisz za dobrze tego filmu...

    OdpowiedzUsuń
  3. Iwetto

    przeważnie tak jest, że kolejne części jednego filmu są przeważnie coraz gorsze... niestety

    OdpowiedzUsuń
  4. i mówiłam to samo! identycznie! a co jest najśmieszniejsze!? film o piratach a mało w nim piratów? gdzie abordaże? (które zresztą były pokazane na plakacie reklamującym film!?)

    OdpowiedzUsuń
  5. nie spotkałam się do tej pory z żadną przychylną opinią na temat tego filmu, dlatego dzięki za Twoje zdanie na ten temat, które tylko utwierdza mnie w przekonaniu, że szkoda czasu na ten film i lepiej powrócić do pierwszej części:)

    OdpowiedzUsuń
  6. bo prawda jest taka, że pierwsze części są zawsze najlepsze. każde następne robione są pod publikę, tylko po to aby zebrać jak najwięcej kasy a nie zadowolić odbiorców. dlatego nie chodzę do kina na kolejne serie filmów. (Chyba, że na HP).

    OdpowiedzUsuń
  7. chcialam isc na piratow ale teraz chyba zaczekam az ktos je wpusci do internetu

    Zapraszam do siebie margaret-j

    OdpowiedzUsuń
  8. mnie do tego filmu skutecznie zniechęca Penelope - nie wiem dlaczego, ale nie lubię jej. jest dobrą aktorką, cenię ją za wiele świetnych ról, ale tutaj pasuje jak pięść do nosa.

    OdpowiedzUsuń
  9. ciekawa opinia ponieważ dotychczas słyszałam same pozytywy :) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  10. A ja byłem wczoraj na "piratach" i podobał mi się bardzo, chętnie poszedłbym jeszcze raz, film jest wart oglądnięcia na dużym ekranie, tylko tak można go dobrze ocenić(a nie na monitorze komputera). Dobrze, że obsada była w nim już trochę inna, bo film mógłby być trochę nudny. Zgodę się, że Penelope nie za bardzo pasuje do tego filmu, no ale cóż. FILM ŚWIETNY, POLECAM !!!

    OdpowiedzUsuń
  11. Anonimowy

    Masz rację takie filmy jak ten powinno oglądać się na dużym kinowym ekranie, no chyba że ktoś ma w domu wypasione kino domowe ;)

    OdpowiedzUsuń

Podpis ułatwi mi odpowiedzi na komentarze.

Dziekuje za komentarz.
Thanks for comment.