środa, 4 stycznia 2012

Who let the dogs out?



Te osoby które obserwują mojego fejsbuka, wiedzą że gdy zobaczyłam tą bluzę na stronie housa, zakochałam się w niej od pierwszego wrażenia.

Jednak gdy, wybrałam się aby ją kupić, okazało się że w puławskich housie trwa remont :[ i nici z moich zakupów. Gdy remont już minął, zostały już dwie ostatnie sztuki M i S. Przymierzyłam eskę, ale że nie miała wtedy za dużo czasu, była to dosyć szybka przymiarka i coś mi w tej bluzie nie pasowało, więc z wielkim żalem odwiesiłam ją z powrotem na wieszak...
Będą na przedświątecznych zakupach z moim Mężem, skierowałam swoje kroki w znajome miejsce i ku mojemu zdziwieniu i jednocześnie zadowoleniu, ta bluza nadal była, więc siup do przymierzalni już na spokojnie i takim oto sposobem jest już moja.

Widocznie była mi pisana ;) Strasznie ją lubię, bo jest mega wygodna a nadrukowany pies przypomina mi mojego psiaka :) Aha dodam, że kosztował mnie 39,99


bluza - house
legginsy - marks&spencer sh
naszyjnik - prezent od Męża
emu - schaffashoes.pl
pierścionek - h&m

11 komentarzy:

  1. pierścionek świetny :)
    zapraszam do siebie:
    http://dzisiajjestpieknydzien.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. szkoda. że tak rzadko tu piszesz :-)
    Fajny zestawik, bluza nie wygląda mi na zbyt ciepłą. Jaka jest na prawdę? :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Jagoda

    bluza może nie wygląda na ciepłą ale w rzeczywistości jest ciepła, ponieważ zrobiona jest z dobrego gatunkowo i grubego materiału :)

    OdpowiedzUsuń
  4. ja bardzo lubię wszystkie długie bluzy, które można nosić do legginsów:)

    OdpowiedzUsuń

Podpis ułatwi mi odpowiedzi na komentarze.

Dziekuje za komentarz.
Thanks for comment.