poniedziałek, 23 sierpnia 2010

Łeba part IV - powrót

Wszystko co dobre, szybko sie konczy... tak samo było z naszym wyjazdem, jednak przez te kilka dni naładowalismy nasze akumulatorki słońcem, morskim powietrzem i zawartym w nim jodem.

Chyba nie ma dla mnie nic wspanialszego, jak widok morza, dotyk miękkiego piasku i ten zapach, którego nie da sie opisac żadnymi słowami. Zawsze gdy przyjeżdżamy, pierwsze kroki kierujemy na plaże, zamykam wtedy oczy i napawam sie tym zapachem, ach rozmarzyłam sie i zatęskniłam, za tym wszystkim...



Dzisiejszy post dotyczny naszego powrotu. Po drodze zahaczyliśmy jeszcze Puck i obowiązkowo Gdańsk, gdzie akurat odbywał sie Jarmark Dominikański i jak dla mnie jego najlepsza część - Pchli Targ, z którego mam obszerna fotorelacje :)
























































Ten sympatyczny Pan, usilnie nalegal aby zrobic zdjecie nie tylko jego kramikowi, ale takze jemu samemu wraz z mosieznym koniem :)






























jak widac na załączonym obrazku, ludzie sprzedaja tam dosłowinie wszystko :)








wakacje wakacjami, ale tych butów nie dało sie przeoczyć :)






2 komentarze:

  1. so many great pictures! were these taken at the flea market? hopefully you found something good :)

    p.s. love your nail polish! hehe

    http://bareleopard.blogspot.com/
    take part in my giveaway :)

    OdpowiedzUsuń

Podpis ułatwi mi odpowiedzi na komentarze.

Dziekuje za komentarz.
Thanks for comment.